niedziela, 10 sierpnia 2014

WKS ŚLĄSK - BORUSSIA DORTMUND



 BIBER:  Dnia 06.08.2014r. wyruszyliśmy do Wrocławia na stadion, po drodze zabraliśmy ze sobą Kacpra z Wrocławia. Po odebraniu jego poszliśmy wszyscy razem na stadion. Przed wejściem na stadion zrobiliśmy sobie kilka fajnych zdjęć z naszym opiekunem panią Anią. Wszyscy razem wsiedliśmy do środka i zajęliśmy  miejsca obok  siebie  ,po niecałych 15 min zaczął się mecz  BVB vs WKS . Gdy minęło  około 20 min  padł 1 gol dla borussi w 24 min 2 drugi  a w 67 min 3  BVB wygrało z WKS 3 – 0  i tak dla mnie bardzo dobrze grał WKS więc  było super , po meczu wróciliśmy do domu będącym szczęśliwym a więc  obie drużyny grały wspaniale  lecz wygrała lepsza :)

W  dniu 06.08.14r. pojechaliśmy z ciocią Anią, wujkiem Andrzejem,  Kacprem starszym , Piotrem, Kacprem młodszym , Kasią , Patrykiem  ,Magdą  no i oczywiście ze mną, waszym kibicem piłki nożnej – Pawłem.
Kiedy jechaliśmy do Wrocławia z wujkiem  Andrzejem były 
straszne korki ,ponieważ wszyscy jechali na mecz towarzyski WKS Śląsk – Borussia Dortmund ,który zaczynał się o godzinie 17:00 Gdy dojechaliśmy na miejsce parkingowe pełno było  ludzi , którzy wchodzili na stadion. Było bardzo dużo osób - biletów było wykupionych ponad 20 000.
Mecz się rozpoczął. Oczywiście gospodarze zaczęli . Na stadionie było  bardzo dużo emocji. Kibice śpiewali dla WKS, było bardzo fajnie,  ale niestety Śląsk przegrał z Borussią 0:3 Emocje były ogromne,  bardzo mi się podobało.

Gdy już mecz się skoczył poszliśmy  do naszego „szybkiego” busa i ruszyliśmy "baaaaardzo"  wolno do domu, ponieważ wszyscy, wyjeżdżali  w tym samym czasie -  były straszne korki J       

  DZIĘKUJEMY ZA MIŁY WYJAZD  :)                        Paweł .            






Wycieczka rowerowa do Osolina....


  Dnia 05.08.2014r. pojechaliśmy z c. Anią rowerami nad staw do Osolina. Oczywiście podróż była bardzo trudna i wyczerpująca, ponieważ musieliśmy przejechać liczne wioski znajdujące się przed Osolinem, kiedy z trudem dotarliśmy do Osolina zapytaliśmy się tubylca w jakim kierunku trzeba jechać, aby dojechać do celu. Kiedy zapytaliśmy się tubylca odpowiedział nam nie tędy droga panowie. Powiedział nam, że trzeba jechać prosto przez dwie ulice, aż w końcu dotrzemy do ulicy, która nosi nazwę Stawowa, kiedy dojechaliśmy do pięknego stawu usiedliśmy na moście i patrzyliśmy  na pływające ciernie i oklejki, po czym wzięliśmy paluszki, poczęstowaliśmy się i głodne rybki. Rybką spodobało się karmienie, a więc wzięli się ostro do roboty, aby się najeść. Kiedy wracaliśmy niestety podróż była bardzo trudna ponieważ szybka Natalka, Magda i szybki Kacper tak szybko jechali, że za nami nie nadążali. Bardzo podobała mi się podróż i jej nie zapomnę. Dziękuję Paweł.


gify rowery


Dnia 05.06.2014 byliśmy na wycieczce rowerowej w Osolinie.  Jechaliśmy przez las, prawie się wywróciłem o gałąź, ale ochroniłem się przed gałęzią i wyminęłem ją. Pojechaliśmy szybko z Pawłem, Biberem, Skikiem i Kaśką i pędziliśmy jak strusie pędziwiatry. Dziękuję. Pączek


 gify rowery

Ta wycieczka była wyczerpująca, ale było fajnie. Moja wolna jazda bardzo opóźniała grupę.



gify rowery




" Piekielna, słodka i smaczna kuchnia" Domu nad Stawem

Gorąco na zewnątrz / jak to latem bywa / no i gorączka przy kuchennych blatach :)
 Dziś na obiad robiliśmy pierogi ruskie, bardzo dobrze nam się robiło i
 bardzo smaczne były. Tak dużo ich narobiliśmy, że na kolację nam
 zostało, a zrobiliśmy około 200 pierogów.Najpierw ja robiłem ciasto,
 Natalka robiła  farsz, który też bardzo dobry był.  Później, ja z
 Pawłem wałkowaliśmy ciasto a C.Krysia robiła kółka.
 Martyna,Natalka,Kacper, Magda i Kacper kleili pierogi.
Później przyszedł  do nas  Patryk i  z  nami  wałkował.















SERNICZEK NA ZIMNO W WYKONANIU WIKTORII I MATEUSZA :)

Etap I :
Biszkopty kruszymy na drobne kawałeczki. W rondelku roztapiamy masło. Dodajemy do biszkoptów i łączymy rękami aby powstała zbita masa. Jest to spód naszego ciasta. Ciasteczkową masę przekładamy na spód tortownicy. Dobrze przyklepujemy i wyrównujemy brzegi. Tak przygotowany spód wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy. 



Etap II:
Do miski dodajemy 1 kg sera, maliny i cukier puder. Miksujemy całość na gładką masę. Do gorącej wody( pół szklanki), dodajemy 6 łyżeczek żelatyny. Miksturę dodajemy do masy serowej. Wlewamy do tortownicy i wstawiamy ponownie do lodówki najlepiej na najwyższą półkę. 
 

Etap III:
Dwie galaretki rozrabiamy w 800 ml gorącej wody. Ja zgodnie z zaleceniem Ani dałam po 400ml na saszetkę, a nie 500ml jak piszą w instrukcji na opakowaniu.  
Kiedy masa serowa stężeje kładziemy na nią świeże maliny i zalewamy delikatnie galaretką. 

Całość musi chłodzić się około 2,3 h. Ale efekt jest niesamowity. 

wtorek, 5 sierpnia 2014

Przygotowania do Przeglądu Piosenki Abstynenckiej....

Dziś odbyła się nasza pierwsza próba do występu z okazji przeglądu piosenki abstynenckiej. Wyszło nam świetnie, dobraliśmy do naszego repertuaru 2 nowe piosenki pod tytułem „Zanim pójdę” oraz „Tyle słońca”. Szybko poradziliśmy sobie z opanowaniem tekstu. Każdą piosenkę śpiewaliśmy  ze słowami i z samym podkładem – bez tekstu .  Poszło nam to całkiem dobrze, zabawa była świetna a zwłaszcza związana z szukaniem tekstu do piosenki „ Nie ma takiego jak on”.
Pozdrawiam Martyna J



Dzisiaj odbyła się pierwsza próba piosenki  Abstynenckiej. Próba odbyła się bardzo fajnie oczywiście c. Kasia  najgłośniej piała aż podłoga drżała a okna pękały. Wspólny śpiew przyniósł mi dużo uśmiechu na  twarzy .

Kasia



Przygotowania do Przeglądu Piosenki Abstynenckiej szły dzisiaj doskonale. Zgrany zespół, chęci oraz zwarte głosy słychać było w całym domu. Piosenki znane i lubiane przez dzieci, przyniosły wiele radości i śmiechu. Muszę przyznać i pochwalić wykonawców za równy i harmonijny śpiew, w którym pomagałam ;-). Dzięki i do następnej próby.
c. Kasia


sobota, 2 sierpnia 2014

...wakacyjne popołudnie na basenie....

Słoneczny dzień i przedpołudniowa praca zabrały nam dzisiaj znaczną część energii, jednak dzięki kąpieli na obornickim basenie, mogliśmy schłodzić nasze organizmy i naładować ponownie nasze „akumulatory”. Zimna i mokra ;-) woda oraz spacer były radosnym uwieńczeniem tego ciepłego dnia.


C .Kasia, Paweł, Kasia, Kacper, Magda, Mateusz, Natalka, Martyna, Paweł i dobra zabawa.
Pozdrawiamy J

Byliśmy dzisiaj na basenie . Przez ten upał ledwo mogliśmy wyjść z domu. Na szczęście na basenie ratownik zezwolił nam skakać na główkę co bardzo lubimy robić . Zabawa była świetna.. pewnie powtórzymy ją jutro J
Martyna :*

Dzisiaj byliśmy na basenie, towarzyszyła mi koleżanka.  Razem jadłyśmy lody, byłam w najgłębszym basenie, później poszłam do środkowego basenu i brodzika. Było bardzo fajnie
Magda
  
  Dziś 02,08,2014 rok poszliśmy na basen odkryty w Obornikach Śląskich .

Byliśmy na basenie, bardzo dobrze się bawiłem razem z Pawłem. Wspólnie poszliśmy do koleżanek, później poszliśmy się kąpać i bardzo dobrze się bawiliśmy. Pawłowi towarzyszyła mama i brat, z którym się bawiliśmy. Muszę przyznać bardzo dobrze minął mi ten dzień z p.Katarzyną.K

Mateusz:JJJJ